List do pana Ministra Witolda Bańki

Szanowny Panie Ministrze,

W ostatnich dniach w środowisku przewodników turystycznych cytowane jest bulwersujące pismo, podpisane przez Prezesa Koła Przewodników Sudeckich w Jeleniej Górze Piotra Gryszela:

Szanowne Koleżanki, Szanowni Koledzy, proszę o wypełnienie ankiety dotyczącej przewodnictwa i pilotażu wycieczek (każdy z nas zajmuje się przecież również pilotażem wycieczek). Badanie to przeprowadza AWF Kraków na zlecenie Ministerstwa Sportu i Turystyki, a dotyczy ono deregulacji zawodu przewodnika miejskiego, terenowego i pilota wycieczek. Na 2018 rok ministerstwo zapowiedziało prace na nowym rozporządzeniem dotyczącym przewodników. Zrozumiano, że podczas deregulacji „wylano przysłowiowe dziecko z kąpielą”. Teraz pojawia się choć częściowa możliwość naprawienia bałaganu.

Przyznam że jest to dość nietypowy i niezbyt kulturalny sposób przedstawiania społeczeństwu planów legislacyjnych ministerstwa. Bardzo proszę o wyjaśnienie o co chodzi w tym „dziecku z kąpielą”. Mogę się domyślać że owo „dziecko” to komunistyczne przepisy, wprowadzone w 1997 roku przez rząd SLD i obowiązujące do 2013 roku.  A także ówczesne podłe praktyki inwigilacji i szykanowania osób oprowadzających turystów po miastach.

Od 2008 r. w ramach nieformalnej akcji „Wolne Przewodnictwo” prowadzę działania i gromadzę dokumentację, którą m.in. wspomagałem rząd podczas prac deregulacyjnych  w latach 2011-13. Obecnie mogę czuć się reprezentantem co najmniej kilku tysięcy osób, którzy pilocko-przewodnicką karierę rozpoczęli po 1 stycznia 2014 roku i którym – w świetle powyższych „rewelacji” grozi utrata prawa wykonywania zawodu poprzedzona kampanią obelg i nienawiści ze strony poszkodowanych deregulacją i nie radzącym sobie na wolnym rynku usług. Dlatego bardzo proszę o jasne i konkretne informacje, jakie są plany w tym zakresie. W dzisiejszych realiach tego rodzaju próba ograniczona wolności słowa spotka się z ostrym społecznym protestem i zdecydowanym uderzeniem mediów. Tym bardziej że „zamknięcie i ocenzurowanie” zawodu przewodnika, rodzi obawy o podobnie skandaliczną akcję wobec zawodu dziennikarza.

Wspomniana ankieta również wywołuje szereg krytycznych komentarzy, jako napisana w sposób tendencyjny, wręcz sugerująca wypowiedzi  o złych stronach deregulacji. Jest rzeczą dla mnie bulwersującą, że za całą akcją stoi Zygmunt Kruczek.  Przez rokiem 2014, pan Kruczek jako szef federacji stowarzyszeń pilockich prowadził zaciekłą kampanię przeciwko deregulacji, próbując na wszystkich etapach legislacji zatrzymać reformę. Atakując mnie, uważał za niedorzeczne traktowanie przewodnictwa jako wolnego zawodu, o czym możemy przeczytać tutaj. Szczegółowo o działalności Zygmunta Kruczka pisałem na tym blogu wielokrotnie, polecam np. tekst „W obronie zawodu czy przywilejów”. Można domniemywać, że jako właściciel firmy szkoleniowej i wydawnictwa skryptów szkoleniowych „Proksenia” miałby osobisty interes w przywróceniu dawnych regulacji. Rodzi to podejrzenie o niejasne i korupcyjne praktyki.

Proszę i informowanie mnie o prowadzonych działaniach, abym poprzez bloga i media społecznościowe mógł zawczasu podjąć działania w obronie wolności uprawiania zawodu pilota i przewodnika.

Maciej Zimowski, e-mail bird@bird.pl,  tel 604 446233