Komórka SB im. Franciszka Mamuszki

Dziennik Bałtycki opublikował 6 maja artykuł Duńczyka Michaela Hardenfelda pt „Historia do przypilnowania”. Jest to pierwszy w historii polskich mediów tekst,  głoszący tezy, które sam publikuję na blogu od 2008 roku, o tym że jakikolwiek nadzór organów państwowych nad „prawidłowością” treści przekazywanych turystom przez przewodników nie ma racji bytu w naszym ustroju i jest pogwałceniem konstytucyjnej wolności słowa. Autor opisał też szereg absurdów związanych z odstawionym już na szczęście do lamusa państwowym systemem szkoleń i egzaminowania. Trochę szkoda, że takiej odwagi niektórzy nabierają dopiero po deregulacji, ale lepiej późno niż wcale.

Artykuł wywołał zabawną falę protestów i lamentów środowiska przewodników zrzeszonych w jednym z kół, można je przeczytać na tym facebookowym fanpejdżu. Żaden z protestujących nie zrozumiał sensu  artykułu, wszyscy poczuli się natomiast „oburzeni” i „obrażeni”. Zapomnieli zapewne jak sami przez lata obrażali mnie i inne osoby które w ramach samokształcenia zdobywali wiedzę i oprowadzali turystów bez „państwowej bumagi”. A wiadomo że nie kończyło się na samym obrażaniu ale ulicznych łapankach i wlepianiu mandatów.

Napisałem kilka odpowiedzi na owym fanpejdżu, wyjaśniając oburzonym, na czym polega niezrozumienie tekstu. Reakcją było… Usunięcie komentarzy i zablokowanie mojej osoby. Publikować mogą tylko wyznawcy „jedynej  i słusznej ideologii”. Widać jak trafnie Duńczyk skonstatował, że głowy miejskich przewodników to ostoja komuny. Na szczęście cenzurą i zamordyzm mogą uprawiać sobie już tylko na owym prywatnym fejsbukowym poletku a nie na ulicach miast. Proponuję przy okazji zmienić patrona koła z krajoznawcy Mamuszki na konfidenta – Maleszkę.

Na koniec wymienię nazwiska co bardziej aktywnych oszołomów z antyrekomendacją, aby żadne szanujące się biuro nie wynajmowało ich w charakterze przewodników gdyż wycieczka może przerodzić się w koszmarny seans ideologicznego prania mózgu: Sławomir Rut, Ewa Bosak-Czekaj, Irena Okońska-Barchan, Małgorzata Mazur.

 

2 Komentarze

  1. Panie Franciszku!
    Proponuję kontynuować leczenie psychiatryczne, bo tylko takie może panu pomóc. Ponadto skoro uważa pan, że Koło Przewodników jest takie złe to dlaczego pan do niego należy i z taką sumiennością opłaca składki i uczestniczy we wszystkich jego spotkaniach?
    Co do komórki SB to chyba raczej pan był jej członkiem i z gorliwością przez wiele lat tam pracował i przesiąkał tą zgnilizną, a te bajery z prześladowaniem to może pan opowiadać dzieciom podczas wycieczek.
    Co do zatrudniania przewodników przez biura to myślę ,że to raczej pan ma takie problemy, ale jak ktoś ma w głowie tylko siano to nie ma co się dziwić

  2. Straszliwie głupi ten blog. Drogi Autorze, czy nie szkoda Tobie czasu na takie pierdoły? Pewnie ktoś Ciebie nie chciał zatrudnić, albo wyrzucił ze stanowiska przewodnika i teraz w formie zemsty założyłeś ten blog. Żałosne i jednocześnie zabawne :-)
    Pozdrawiam!