Sprzątania po Gowinie ciąg dalszy – czekają nas lata walki :(

Zapewne czytaliście Państwo newsy o podpisaniu przez Prezydenta ustawy, która odwraca tzw. reformę sądów Jarosława Gowina. Niestety to nie koniec likwidacji jego reform, mam bardzo złe wieści.

Dziś rano na specjalnie zwołanej konferencji prasowej ministrowie sprawiedliwości – Marek Biernacki oraz sportu i turystyki – Andrzej Biernat – oświadczyli:

O ile tzw. deregulacja była krokiem w zasadzie słusznym, o tyle objęcie nią zawodów przewodnika turystycznego pilota wycieczek było decyzją błędną i wysoce nieodpowiedzialną, mogącą mieć negatywne, wręcz tragiczne konsekwencje. W trybie nagłym, uzasadnionym szczególnym zagrożeniem bezpieczeństwa narodowego wydane dziś zostanie rozporządzenie przywracające obowiązek posiadania uprawnień do oprowadzania turystów i pilotowania grup wycieczkowych.

Na konferencji obecny był również sam sprawca zamieszania – Jarosław Gowin, obecnie prezes partii „Polska Razem”, który jak wiemy – zderegulował zawody turystyczne, po tym jak jego znajomy profesor został ukarany mandatem za nielegalne oprowadzanie gości po Krakowie. Dziś oświadczył:

W ostatni weekend moja wnuczka wybrała się na wycieczkę rowerową, pilotowaną przez człowieka z nowego, poderegulacyjnego naboru. Okazało się że pompka rowerowa, którą posiadał, nie pasowała rozmiarem do wentyli w bicyklu mojej podopiecznej, przez co zmuszona była przejechać część trasy na sflaczałych oponach. Zagrażało to jej życiu i zdrowiu!

Poseł Gowin wraz z posłem Dziubą z PiS staną na czele nadzwyczajnej komisji sejmowej, której zadaniem będzie opracowanie nowej ustawy, przywracającej i znacznie zaostrzającej kryteria wydawania przewodnickich licencji. Ponownie wprowadzone zostaną np. klasy pilotów, wymagane będą dodatkowe uprawnienia do prowadzenia imprez np. turystyki wodnej, balonowej czy właśnie – rowerowej.  Z rezerw finansowych marszałków województw zostaną utworzone etaty tzw. policji turystycznej, na które mogą liczyć osoby szczególnie aktywne podczas niedawnych, słusznych akcji obrony zawodu. Nieoficjalnie mówi się o zazdrości innych służb mundurowych, gdyż uposażenia nowo powołanych funkcjonariuszy przewyższać będzie te w „zwykłej” policji i straży miejskiej.

Wśród krakowskich przewodników zapanowała euforia. Ponieważ prace nad nową ustawą będą długie i skomplikowane, a egzaminowanie nowych pilotów i przewodników wstrzymano ustawą deregulacyjną, usługi będą mogli legalnie świadczyć jedynie ci, którzy przed 1.01.2014 otrzymali licencje. Już teraz stawki za oprowadzenie po Krakowie wzrosły dwuipółkrotnie, a to dopiero początek podwyżek. Niewykluczone że wielu przewodników przeprowadzi się do nowych, mieszkań. Jak mówi Krystyna, przewodniczka z 15-letnim stażem:

Mój telefon urywa się od rana – banki prześcigają się w składaniu ofert  kredytu hipotecznego na preferencyjnych warunkach. Okazuje się, że posiadanie legitymacji przewodnickiej jest w nowych realiach uznawane za gwarancję wysokich, regularnych dochodów.

W trosce o dobry wizerunek Polski i walkę z szerzeniem niewłaściwych stereotypów – nadzorem i koniecznością zdawania egzaminów zostaną także inne osoby mające kontakt z przyjezdnymi np. recepcjoniści, kelnerzy, kierowcy melexów. Kontrowersje w Krakowie wzbudza niedawno tzw. tajlandyzacja – wysyp różnej maści czerwonych klubów rozrywki i salonów tańca go-go w historycznym centrum. Podczas dzisiejszej sesji rady miejskiej ustalono, że miasto nie będzie jednak prowadzić walki z tym rodzajem dochodowego biznesu. Obejmie natomiast nadzorem pracujące w nim osoby, szczególnie wyginające się na rurze tancerki i tzw. panie do towarzystwa. Trudnej misji podjęła się grupa najstarszych, szczególnie zasłużonych przewodnickich działaczek. Będą egzaminować kandydatki nie tylko ze znajomości choreografii i technik masażu, ale właściwej interpretacji historii. Jedna z inicjatorek – Genowefa, stwierdziła:

Nie można dopuścić, aby przyjeżdżający do nas Niemiec w oparach erotycznego amoku dowiedział się nagle o pozytywnych aspektach rządów Hansa Franka na Wawelu i istnieniu polskich obozów koncentracyjnych!

Jest to też zapewne ostatnia notka na tym blogu, który lada dzień może zostać zamknięty i usunięty z sieci. Wszystkie osoby mające związek z tzw. akcją wolne przewodnictwo zostaną objęte surowymi kontrolami i zakazem działalności w branży turystycznej, którego złamanie będzie grozić nawet więzieniem.

Towarzysze – trwamy w walce – nie poddamy się. Na odrodzenie się polskiej wolności zdławionej w noc stanu wojennego czekaliśmy niemal dekadę. Tym razem pójdzie nam znacznie szybciej!

Nieustraszony Kaczor,
Koordynator Podziemnej Akcji Wolne Przewodnictwo.

4 Komentarze

      • Zniesmaczenie słuszne. Cały retoryka zawarta w tej notce żywcem jest wzięta z przewodnickich protestów :)