Instruktor turystyki górskiej rozwali system?

Pod koniec zeszłego roku w niektórych mediach ukazał się taki wesoły materiał o przewodnikach górskich którzy już złorzeczą na „postawione na głowie” wymagania. Będą złorzeczyć jeszcze więcej i szybko uświadomią sobie, że pozostawienie w ustawie niejasnych, absurdalnych częściowych regulacji zawodu zamiast przywileju, stanie się  jedynie źródłem problemów.

Natura jak wiadomo nie znosi próżni. Jak dobrze pamiętamy – do niedawna taksówkarze mieli konkurencję firm działających pod nazwą „przewóz osób”. Na tej zasadzie będzie można zawodowo oprowadzać turystów po górach, byle nie nazywać się oficjalnie „przewodnikiem górskim”. Tylko na przykład – przyszedł mi pomysł do głowy – instruktorem turystyki górskiej. Skoro po deregulacji zawodów sportowych każdy może być instruktorem alpinizmu, to co za problem z łatwymi spacerkami po turystycznych – górskich czy podgórskich szlaczkach.

Okazało się jednak, że nie byłem pierwszym który wpadł na taki pomysł, gdyż kursy instruktora turystyki kwalifikowanej o specjalności turystyka górska oferuje

Towarzystwo Turystów Przyrodników i Krajoznawców. Jak widać z treści strony, praca takiego instruktora niczym specjalnym od pracy przewodnika się nie różni. Zupełnie niesłuszna jest natomiast uwaga, jakoby brak wymogu prowadzenia wycieczek przez przewodników nie dotyczył parków narodowych. Jak już pisałem wielokrotnie, tego rodzaju zapisy w parkowych regulaminach nie są obowiązującym bezwzględnie prawem, lecz elementem umowy, do którego nie trzeba się stosować. Ponadto służby parkowe nie mają uprawnień do tak szczegółowego wglądu w prywatność turystów, żeby ustalać kto jest kierownikiem czy organizatorem wycieczki i ingerować w jej przebieg. Sugeruję działaczom TTPiK aby dokładniej sprawdzili ten stan od strony prawnej i nie ograniczali pracy swoim instruktorom w najpiękniejszych fragmentach polskich gór.

Wraz z początkiem deregulacji coraz więcej ludzi będzie wchodzić na rynek usług poza dotychczasowym systemem papierów i pieczątek. Niech wiedzą już na wstępie że do obsługi imprez na terenie pagórkowatym też nie muszą się opłacać korporacjom leśnych dziadków. Po prostu zarejestrować działalność jako „instruktor” a nie przewodnik.

Możliwość komentowania jest wyłączona.