Ktoś zapomniał o prawie antymonopolowym?

Uczestnicy Forum w Ostródzie chwalą się laurką:

Styl pozostawiam bez komentarza ale dostrzeżmy pozytyw: Powoływanie się na zjednoczoną Unię Europejską a nie na Boga, Ojczyznę i Maryję Zawsze Dziewicę Królową Polski – z pewnością nie spodoba się posłowi Dziubie

i tej frakcji PiS-u, która usiłowała w ostatniej chwili zatrzymać w Sejmie deregulację przewodników żeby „wredny Niemiec nie opowiadał o polskiej historii”.

Poza tym zarówno w tej deklaracji jak i z oświadczenia Z. Kruczka przedstawianym na Targach TT Warsaw pobrzmiewa wyrażona ankiecie:

tęsknota za „jednym wspaniałym systemem” (a zapewne też za jedną urzędową stawką honorarium  za pilotaż..) która, jak już pisałem tutaj jest nierealna. Szanownemu gremium chciałbym też napomknąć, że w Polsce mamy dość skutecznie egzekwowane prawo antymonopolowe. Oferowanie płatnych szkoleń i certyfikatów od 1.01.2014 podlega mu tak samo jak np. sprzedaż pietruszki i służy ochronie konkurencji jako najlepszemu gwarantowi dobrej jakości usług. Czyli temu, że jeśli np. pan Tomek uważa się za świetnego fachowca i chce na tym zarobić, powinien założyć własną firmę szkoleniową i konkurować np. z panem Zdziśkiem. Czytając różne deklaracje mam wrażenie, że niektórzy chcą ten mechanizm obejść albo stępić. Oczywiście po zniesieniu państwowego monopolu i przymusu szkoleń, jest to niemożliwe. I nie sądzę że cokolwiek takiego się uda, a mój wpis jest tylko uprzejmą sugestią – nie idźcie tą drogą, towarzysze ;)

4 Komentarze

  1. Idą święta, czas miłosierdzia, więc z litości dla frustrata wolności przewodnickiej, któremu wyraźnie ubyło dyskutantów, postanowiłem coś skrobnąć. Otóż ta ankieta odzwierciedla prawdziwe pragnienia młodych ludzi, kandydatów do tego zawodu. A praktycznym potwierdzeniem tych pragnień było wręcz oblężenie urzędów marszałkowskich w ostatnich miesiącach roku przez osoby zgłaszające się do rzekomo tak znienawidzonych egzaminów państwowych. A dlaczego? Otóż po zdaniu egzaminu każdy otrzyma identyfikator, który (o czym pewnie frustrat nie ma pojęcia), zgodnie z obowiązującym jeszcze tylko w tym roku prawem będzie potwierdzał uprawnienia ( tak właśnie, uprawnienia) do wykonywania tego zawodu przez 5 lat, czyli do roku 2018. Należy mieć nadzieję, że do tego czasu ustawodawcy przejrzą na oczy i naprawią to co spaprał były minister sprawiedliwości. Ale z drugiej strony była by to dobra wiadomość dla frustrata- miałby wreszcie o czym pisać!

    • Bez przesady z tym oblężeniem urzędów. Zrozumiałe, że wielu tych, którzy rozpoczęli wcześniej formalną drogę zdobywania państwowych uprawnień, chciało ją zakończyć, poza tym taki identyfikator to zawsze jakaś wskazówka dla pracodawcy. Ale tysiące innych sobie spokojnie czeka żeby wejść na rynek po 1.01. I proszę nie mylić pojęć – identyfikator ma 5-letnią ważność ale nie jest oznaką wyłącznego „uprawnienia” do wykonywania zawodu. Za 5 lat rynek będzie już zdominowany przez ludzi z nowego naboru którzy nie pozwolą sobie narzucić z dnia na dzień zakaz wykonywania usług. Powtórki z 1997 nie będzie.

    • I jeszcze jedno – ta ankieta nie została wypełniona przecież przez KANDYDATÓW ale przez osoby już wykonujące pracę pilota. Zapewne na zasadzie 1. Po co inni mają mieć łatwiej ode mnie 2. Po co ma być różnorodność certyfikatów, jeszcze okaże się że nowe (prywatne) certyfikaty będą lepsze od mojego starego, państwowego.