Brawo dla WIT!

No proszę, deregulacja jeszcze nie przesądzona, a już widać pozytywną inicjatywę zatytułowaną „Nam nie straszna deregulacja zawodu”.  Skąd – z Wielkopolski, z gniazda wyjątkowo wrednych, antywolnościowych zrywów, sterowanych przez niejakiego Armina von Rohrscheidta. Warto aby senatorowie dyskutujący nad poprawkami do ustawy zobaczyli, jak to automatycznie tworzą się inicjatywy certyfikujące, weryfikujące i rekomendujące w stylu Klubu pilotów przy Wielkopolskiej Izbie Turystycznej. Można? Można. I co ważne – nie za pieniądze państwowe, czyli – „pani, pana i całego społeczeństwa”, tylko w ramach działalności izb utrzymywanych ze składek przedsiębiorców.

Jeśli mogę zwrócić szanownym kolegom uwagę, to zapis w regulaminie „Klub zrzesza pilotów wycieczek licencjonowanych i bez licencji” uważam za cokolwiek niefortunny i niepotrzebny, zawarta w nim jest selekcja na jakoby lepszych czy gorszych, kiedy przecież zastępstwem dawnej „licencji” ma być legitymacja klubu. Wystarczy samo „pilotów wycieczek” albo „osoby uprawiające zawód pilota” itp.

Ale to szczegół… Istotne jest co innego – zauważcie – jakie jest główne kryterium oceny, przyjęcia do klubu? Rekomendacje zatrudniających podmiotów – prywatnych biur podróży. A nie oceny geriatrycznych komisji egzaminacyjnych – sprawdzających – za państwowe pieniądze – wykucie na pamięć formułek ze skryptów Z. Kruczka. Parlamentarzyści niech się nie obawiają, że zapanuje chaos a klient nie będzie wiedział kogo wybrać.

Możliwość komentowania jest wyłączona.