Weekend w Warszawie

Podobało mi się wczoraj, kiedy – tak jak po pewnej katastrofie zaroiło się od znawców zagadnień lotnictwa, tak teraz w Sejmie nagle pojawiło się tylu specjalistów od turystyki przyjazdowej. Najśmieszniejsze, kiedy ci sami posłowie PiSu, którzy  na co dzień  bronią wolności słowa i prawa do publikacji nawet najbardziej absurdalnych teorii o sztucznej mgle i pancernej brzozie, nagle żądają aby służby państwowe i samorządowe stały na straży głoszenia jedynej i słusznej wersji historii przez przewodników. W powietrzu fruwały oczywiście polskie obozy koncentracyjne, niemieckie sprzątaczki odbierające chleb naszym wspaniałym fachowcom,  i cała reszta kretyńsko-kołtuńskiego repertuaru. Prostowałem to wielokrotnie, więcej nie będę bo sezon za pasem i nie mam czasu. W przeciwieństwie do bezrobotnych miernot z licencjami, które żebrzą o posłuch w biurach poselskich i częstują deputowanych kolejnymi wersjami swojej bajdy-legendy.

W weekend 6-7 kwietnia jestem w Warszawie, zapraszam na moje stoisko na imprezie „Święto Rowerów” oraz wykład w sobotę o 14:50 na konferencji.

Możliwość komentowania jest wyłączona.