Poseł van der Coghen jak Kmicic!

Na gorąco relacjonujemy z Sejmu… Nasz ulubiony Pan Poseł przeszedł przemianę duchową godną Kmicica. Przydała się wczorajsza notka – jako pierwszy zabrał głos po oświadczeniach klubów parlamentarnych zadał pytanie – proszę posłuchać:

Całość zapytania w formie tekstowej…>

Gratulujemy i mamy nadzieję że szabla dziarskiego wojownika się nie stępi!

W odpowiedzi Min. J. Gowin odpowiedział krótko: „Co do uwag Posla v.d.C. przyjrzymy się im w toku prac komisji”. Po czym znów przypomniał o tym,  że mimo braku regulacji zawodu instruktora nurkowania – Polacy masowo nie toną.

Pocieszające, że oprócz tego strzału, nie pojawiały się w zasadzie nigdzie wzmianki na temat przewodników (choć posłowie protestowali tradycyjnie w imieniu np. notariuszy, trenerów, zarządców nieruchomości).  Stenogram z posiedzenia tutaj.

7 Komentarze

  1. I jeszcze fragment wcześniejszej o kilka miesięcy wypowiedzi posła Piotra Van der Coghena

    „Dziękuję bardzo. Panie przewodniczący, Wysoka Komisjo, chciałem odnieść się do problematyki przewodników. Nie bardzo jest jasne, dlaczego w przypadku przewodnika górskiego ma być wymagana dydaktyczna wiedza, która nie jest obowiązkowa dla przewodników terenowych i miejskich. Musimy się na coś zdecydować. Jeżeli to, co sprzedaje przewodnik górski, to gwarancja bezpieczeństwa. Powinien być to fachowiec, nie o wiedzy lokalnej, ale osoba od bezpieczeństwa w górach, czyli przewodnik górski. Musi być to fachowiec uprawniony do prowadzenia bezsprzętowego, standardowego ruchu turystycznego po każdych górach.”

    Całość tu > http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/biuletyn.xsp?documentId=A2421AE99E005515C12579FB003D34B3

      • Poseł w swoim wystąpieniu zwraca uwagę na istotny fakt, że polscy przewodnicy górscy są de facto przewodnikami terenowymi z uprawnieniami na poszczególne regiony górskie w Polsce i trudno ich kwalifikacje porównywać do kwalifikacji przewodników działających w międzynarodowych organizacjach przewodników górskich.

  2. Tak szczerze – to się dziwię Twojego zdziwieniu Pan poseł nigdy nie ukrywał swoich poglądów i nigdy nie uważał, że powinno być inaczej.
    Wystarczy zajrzeć na Jego blog i przeczytać Jego dawniejsze wpisy.

    To co zostało uchwalone wcześniej a o czym pisałam uprzednio (co powycinane przytoczyłeś w swojej poprzedniej notce) – to jest wypadkowa pracy całej komisji przekonanej przez lobbystów, którzy potrafili zadbać o swoje interesy. I pisząc o rozmowie z posłem pisałam to co nam opowiadał o pracy komisji, a nie o swoich osobistych poglądach.

    Jeszcze raz zaznaczam wyraźnie, że lobbowanie – to nie jest przekupstwo – tylko przekonanie posłów (którzy mają prawo nie znać się na merytoryce dotyczącej dla przykładu turystyki górskiej) sensownymi argumentami do swoich racji. Nad tym grupa „lobbująca” musi się trochę napracować i trochę z siebie dać (np. uczestniczyć w roboczych posiedzeniach komisji sejmowych).

    • Basiu droga,
      Tak znam poglądy Pana posła które reprezentował na swoim blogu, dlatego uznałem że warto go „podszczypnąć” żeby je głośno wyartykułował :)

  3. Panie Macieju…
    Gdyby stanowienie prawa w tym państwie zależało od jednej notatki na wąskim, branżowym portalu, życie byłoby bardzo proste…
    Po prostu zmieniła się krajowa optyka problemu.
    W czasach gdy alpinizmu czy narciarstwa mogli uczyć tylko instruktorzy PZA czy PZN, absurdem było zabranianie tego przewodnikom wysokogórskim IVBV.
    W chwili obecnej. Gdy zawody instruktorów sportowych, w dobie liberalizacji zostały uwolnione, nikt mnie nie przekona, że prowadzenie wycieczki znakowanym szlakiem turystycznym, niesie ze sobą większe ryzyko niż nauka alpinizmu…
    I tyle w tym temacie.

    Serdecznie pozdrawiam

    Piotr van der Coghen

    • Szanowny Panie Pośle,

      Dziękuję za odzew i jeszcze raz gratuluję kozackiego wystąpienia.

      Cieszę się że tak jak każdy normalnie myślący człowiek widzi Pan absurdy pozostawienia „enklawy regulacyjnej” na 1/6 powierzchni Polski. Proszę – korzystając z wszelkich poselskich uprawnień nie odpuszczać, i dociekać mechanizmów manipulacji ustawą.

      Oczywiście że wąski branżowy portal wszystkiego nie załatwi, ale zawsze może być ową „kroplą, która przepełni czarę”. A rola rtego serwisu jest czysto praktyczna – dokumentacyjna.

      P.S. W kwestii technicznej – po tym jak serwis blog.pl „zaimplementował” szablon wordpressu zaczęło przychodzić tyle spamu, że została ustawiona moderacja i komentarze ukazują się po zatwierdzeniu. Spróbuję to wyłączyć.