Cisza i spokój

Ustały wszelkie dyskusje, trwa pracowity sezon a mnie nie będzie w kraju do połowy lipca. Kiedy wrócę – przyjrzymy się na jakim etapie są prace legislacyjne w Sejmie. W którymś momencie spróbuję przekonać polityków Ruchu Palikota aby – pamiętając o wyborczych obietnicach (patrz tutaj) złożyli własne poprawki do ustawy, postulujące całkowite i bezwarunkowe uwolnienie zawodu przewodnika, bez żadnych ustępstw na rzecz tzw. „przewodników górskich”.    

Przeglądając różne serwisy z zadowoleniem stwierdzam że – pomimo że formalnie nic się jeszcze nie zmieniło w prawie – brakuje typowych dla sezonu ogórkowego doniesień o łapankach i polowaniach na „nielegalnych przewodników”. A jeszcze rok temu – „pokaż papiery albo zamilcz” - ostrzegano na łamach kujawsko-pomorskich dzienników. 

Tymczasem część przewodników w Poznaniu, miasta gdzie pro-deregulacyjne mafijki są wyjątkowo wredne i krzykliwe, również – wzorem krakowskich wpadła na pomysł organizowania ‚free walking tours’. Tylko przyklasnąć.    

Możliwość komentowania jest wyłączona.