Dotleniamy się

W czasie długiego weekendu, jak większość z osób branży pracowałem, także w ten sposób – osobiście pilotując i oprowadzając ową uroczą grupkę na terenie Węgier i Austrii:

Ach ile „przepisów” zostało – jeszcze – „złamanych”. Zarówno polskich – wprowadzonych przez tych, którzy bronią swojego bastionu socjalizmu i neo-esbeckich przywilejów, jak i tych austriackich – wyrosłych z ksenofobii, hipokryzji i co tu owijać w bawełnę – swoistego austriackiego neofaszyzmu. Pisałem kiedyś o tym w notce „Haider mordo ty nasza” (bohater notki zginął trzy dni później). 

Tymczasem – wracamy do boju o wolność, sporo pracy jeszcze przed nami, już wkrótce kolejne materiały!    

Możliwość komentowania jest wyłączona.