Laurka dla Marco der Pole

Mój maleńki „zabieg socjotechniczny” sprzed dwóch dni okazał się skuteczny – miło mi oznajmić że pierwsze biuro turystyczne zrzeszone w ITRP postanowiło być tym kamykiem który poruszy lawinę. Właśnie dostałem list od panów Marka Frysztackiego i Ryszarda Kawęskiego, właścicieli biura „Marco der Pole”

o treści: „Pozdrawiam i dziękuję za zaangażowanie w imieniu biernych (sic!) lecz podzielających „wolnościowe” przekonania przedsiębiorców z branży turystycznej”. Do niego dołączone stanowisko – tutaj skan całości -  w której czytamy m.in:

- stanowisko ITRP w sprawie deregulacji zawodu przewodnika i pilota nie było z naszym biurem konsultowane
- w powyższej sprawie nasze biuro wypowiada się za deregulacją zawodu przewodnika i pilota

Zarówno z tych pism jak i wcześniejszych rozmów telefonicznych wynika dokładnie to, co sobie do tej pory wyobrażałem. 99% ludzi w branży podchodzi do całego tematu biernie i obojętnie, czy wręcz oportunistycznie – na zasadzie: „oczywiście, wiem że prawo jest absurdalne, stwarza utrudnienia w pracy – ale jakoś się z tym żyje, co ja się tam będę wychylał czy protestował”. Wykorzystują to różnej maści działacze, którzy lobbują u ministerialnych urzędników, ślą oświadczenia rzekomo w imieniu „całego środowiska” a tak naprawdę tylko swoim i paru akolitów. Niech to będzie wskazówka dla Ministerstwa Sprawiedliwości jak traktować tego rodzaju „zbiorowe” protesty.

Tak że – panie i panowie – z powodu owej „bierności” uchwalono wam już niejednego gniota, tym razem – puk puk, wypada się odezwać. Czekam na kolejne oświadczenia – najpierw od tych kilku biur przyjadowych które są w ITRP, po ogłoszeniu projektu deregulacji także od innych.

A na mojej niemieckojęzycznej stronie utworzyłem właśnie symboliczną „białą listę” dla tych co się opowiedzą po jaśniejszej stronie mocy. Czekamy na dalszy rozwój wypadków.

1 Komentarz

  1. Wakacje Inaczej są za pełną deregulacją, lecz bierność wynika nie z oportunizmu a zwykłego braku czasu..
    pozdrawiam i trzymam kciuki :)