Powstaje czarna lista biur przyjazdowych zrzeszonych w ITRP

Również Stanowisko Izby Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej z 6 lutego nie wymaga szczegółowej odpowiedzi, gdyż kontrargumenty do walki o deregulację odpowiadają na większość zawartych tam punktów. Skomentuję tylko następujące:

Ad 1. Już w samym pierwszym zdaniu „Przewodnik turystyczny i pilot turystyczny są nieodzownym składnikiem świadczenia usług turystycznych…” kryje się błąd który poddaje w wątpliwość wiedzę sygnatariuszy i wystawia ich na pośmiewisko. Statystycznie ujmując, większość ruchu turystycznego to ruch indywidualny, nie korzystający z usług w/w zawodów. Również turystyka zorganizowana przez biura podróży to w znacznej części wczasy pobytowe, obsługiwane przez rezydentów, który to zawód jest nieregulowany na poziomie państwowym i jakoś dziwnym trafem nie powoduje to protestów ani alarmów o niskim poziomie usług.  Piloci i przewodnicy obsługują jedynie wycieczki studyjne czy objazdowe, towarzyszą turystom podczas przejazdów wahadłowych itp. i nie ma obawy aby mechanizmy rynkowe  nie zadziałały w tym przypadku należycie.

Ad 4.  Deregulacja ma rzekomo spowodować nierzetelność wykonywania zawodu poprzez „czysto dorywczy charakter tej profesji”. Pilotaż i przewodnictwo z samego swojego charakteru, również w obecnych warunkach jest zajęciem skrajnie sezonowym a ich świadczenie następuje w formie zleceń na czas trwania konkretnej imprezy. Bardzo niewielka liczba osób może go uprawiać jako główne, całoroczne zajęcie a spiętrzenie imprez w okresach świątecznych i wakacyjnych generuje mnóstwo miejsc pracy właśnie w systemie dorywczym. Używanie takich argumentów znów ośmiesza autorów „Stanowiska” i o dowodzi ich niekompetencji.  

Na szczęście, kończące dokument sugestie o konsultowaniu i uzgadnianiu zmian legislacyjnych wyłącznie „w środowisku turystycznym” i dokonywanie uzgodnień wyłącznie z „branżowym samorządem gospodarczym” nie zostaną wysłuchane. Przygotowywany pakiet ustaw deregulacyjnych jest tak poważnym projektem, że zasięg konsultacji będzie znacznie szerszy i decydujący głos w tej sprawie będzie należał do potencjalnych konsumentów, a nie – jak do tej pory – głównie oferentów usług.

No dobrze, a teraz na spokojnie przyjrzyjmy się które to przedsiębiorstwa turystyczne zrzeszone w organizacjach regionalnych tworzących ITRP są tak bardzo przeciwko deregulacji.  Większość witryn internetowych biur jakie widziałem – choćby pierwsza z brzegu – sprzedają klasyczne wczasy pobytowe obsługiwane przez – przypominam „nieregulowanych” rezydentów więc problem w ogóle ich nie dotyczy. Są tam biura wynajmu przewodników miejskich jak np. warszawski Trakt – tu rozumiem niepokój, likwidacja przymusu przewodnickiego w wydzielonych miastach nie będzie po ich myśli, chociaż nie przesadzałbym – dobrzy przewodnicy potrzebni będą zawsze. Jest też w ITRP sporo zakładów hotelarsko-gastronomicznych które w utrzymywaniu przewodnickich absurdów nie mają interesu absolutnie żadnego.  

Znalazłem jednak na tej liście kilka biur organizujących turystykę przyjazdową (czyli np. wycieczki z Niemiec do Polski) tutaj zapaliła mi się czerwona lampka. Akurat tę działkę znam dobrze. Niemiecki rynek turystyczny jest jak wiadomo największy na świecie, a ichnie organizacje branżowe stoją na straży całkowitej wolności uprawiania zawodów przewodnickich zarówno u siebie jak i w całej Unii, inspirując np. unowocześnianie dyrektywy uznaniowej. O niemieckich przykładach pisałem na tym blogu wielokrotnie – na przykład tutaj, tutaj czy tutaj.  

Przedsiębiorca który jawnie, otwartym i po części idiotycznym tekstem sprzeciwia się pozytywnym zmianom legislacyjnym zapoczątkowanym przez polski rząd, jest w oczach tamtejszych partnerów i kontrahentów kimś wstecznie myślącym i niepoważnym. Mało tego, może zaistnieć podejrzenie – że jest jakimś nieudacznikiem i krętaczem, który zamiast konkurować na rynku jakością swoich usług, pragnie nadużywać zapisów absurdalnego prawa aby przymuszać przyjeżdżających turystów do korzystania z niechcianej eskorty obowiązkowych przewodników, tzw. „słupów”.

Dlatego nie mogę pozostać obojętny i dziś na niemieckojęzycznej podstronie naszej akcji rozpoczynam – skierowaną na rynek niemiecki kampanię informującą – które biura są przeciwne deregulacji zawodów pilota i przewodnika, a zatem wprowadzenia w Polsce podobnego prawa jakie funkcjonuje w Niemczech.

Tak więc obecnie na mojej „czarnej liście” są następujące podmioty: Z Warszawy: Dudek Travel, Entre-Tour, Jointex, Travpol, Trakt a z Krakowa i Małopolski: Cracow Tours, Eko-Tourist, Jan Pol, Marco der Pole, Grupa Trip.     

Wybaczcie Państwo, ale z racji że jesteście zrzeszeni w ITRP, automatycznie opublikowane przez tę organizacje lamenty i  niedorzeczności są także waszym głosem. Chyba że – odetniecie się od tego stanowiska i przyślecie mi na adres akcja@wolnezawody.org oświadczenie, choćby jedno krótkie zdanie w stylu „Biuro takie a takie popiera planowaną przez rząd deregulację zawodu przewodnika  turystycznego i pilota wycieczek”. Również niewymienione tu podmioty, nie tylko z branży przyjazdowej, mogą takie oświadczenia przysyłać. Dla nich zostanie utworzona specjalna „biała lista” – przedsiębiorców, którzy należycie rozumieją funkcjonowanie nowoczesnego wolnego rynku

7 Komentarze

  1. Czy pomyliłem? Być może z elegantem z Mosiny. Wzgl. z Pierdołą z Gądek.

  2. Rozumiem ze masz swoje poglądy, choc sie z nimi w wiekszosci nie zgadzam, nawet rozumiem rozne ” epitety” pod moim adresem. Nazywałes mnie m.in. frustratem, misiem, teraz bełkotnikiem (swoja droga ciekawy neologizm) ale na Boga dlaczego „z Limanowej”??? Byłem kilka razy w tym skądinąd ładnym miasteczku jako przewodnik, ale poza tymnie mam wiekszy zwiazkow z owa mejscowoscia. Czyzbys pomylil mnie z kims innym?

  3. Bełkotniku z Limanowej, tak się zacietrzewiłeś że bijesz rózgą po własnych plecach. Segregacja osób na tych co mają prawo opowiadać albo nie, „przymusowe oznaczenia przewodników” w formie identyfikatorów czy nawet wielkich noszonych na szyki płacht – istnieją właśnie teraz. I z tymi reliktami totalitaryzmu i „goebbelsowskiej” polityki walczymy.

  4. Czarne listy tych do odstrzału, i białe listy tych którzy wyrzekna sie wiedzy, kompetencji i beda za deregulacją. Czy to czegos nie przypomina – goebelsowska propaganda M.Z sie rozwija, ciekawe co na to niemieccy mocodawcy????

    Ciekawe MZ co jeszcze zaproponujesz, segregacje, przymusowe oznaczenia przewodnikow i biur bedacych przeciw deregulacji????
    To juz naprawde psychoza.

  5. Pewnie, że piszą bzdury z nikim nie konsultując. Przykładowo na stronie Stowarzyszenia Pilotów Wycieczek w Łodzi http://www.piloci-lodz.pl/ znalazło się „Stanowisko…” podpisane przez m.in.: „Studenckie Koło Przewodników Sudeckich Oddział PTTK Łódź-Polesie”. W rzeczywistości takiego koła w Łodzi nie ma, a jedyne takie koło mieści się we Wrocławiu.

  6. Nie zawiodły „żadne inne środki” bo niby jakie. Jak na razie wszystko idzie zgodnie z planem, przekonamy się w sobotę jak zostanie opublikowany projekt ustawy.

    A biura w większości po prostu nie są sprawą zainteresowane. Podejrzewam że ktoś to z zarządu napisał z nikim u dołu nie konsultując. Dlatego to nie jest żaden szantaż, tylko takie puk puk, żeby ci co są członkami mieli świadomość jakie głupoty w ich imieniu się publikuje.

  7. Zawiodły inne środki, to stosuje się swoisty szantaż „przyślij oświadczenie , ze jesteś za deregulacją, to nie zostaniesz umieszczony na czarnej liście Zimowskiego”. Inaczej złoży donos do swoich niemieckich kolegów. Już widzę, jak na biura zrzeszone w izbie pada blady strach.Ale nic nie pomoże, deregulację w dalszym ciągu popiera tylko jedno biuro podróży w Polsce.Nietrudno domyślić się które.