No to się dzieje…

Zobacz opis czynu dumnej z siebie krakowskiej straży miejskiej…>

Dyskusja na forach: pl.rec.rowery  pl.regionalne.krakow  gazeta.pl

Uwaga: zainteresowanym, którzy tu po raz pierwszy zaglądają, polecam przede wszystkim zajrzenie do archiwum z początku bloga, kiedy publikowałem systematycznie analizę różnych prawnych kuriozów. Obecnie trwa jeszcze pracowity sezon turystyczno-rowerowy, dlatego akcja przystopowała. Ale zaraz po sezonie planuję ruszyć znowu, tym razem przy współudziale kilku innych biur z Krakowa. Niemniej jednak – opisany w linku przypadek Amerykanina postaram się jak najszybciej zbadać i opublikować tutaj.

1 Komentarz

  1. Witam. Dobre zjawiska też się zdarzają. Podczas całego, ośmiotygodniowego – wiosenno/letniego- wydarzenia Gazety w Krakowie pod nazwą „spacerownik” czekałem tylko, czy ktoś przypadkiem nie wpadnie na pomysł, by przeszkodzić mi w pracy – zarzucając,że NIE MAM UPRAWNIEŃ. I o ile wiem, to spośród zaproszonych przeze mnie oprowadzających żaden nie jest tzw.licencjonowanym przewodnikiem. Dodajmy, że ew. „regulatorzy” mieli dodatkowe utrudnienie, bo o rzeczach, które były tematem spacerów nikt lub prawie nikt nie pisał w żadnych przewodnikach.
    Na szczęście obyło się bez donosów do Straży i jedynie słusznych interwencji. Uczestnicy każdego spaceru stawiali się w liczbie 300-450 osób, co więcej – na niektórych trasach Straż Miejska nam pomagała konwojując te niemałe przecież grupy.
    Pozdrawiam -
    KM

    =====
    (notka przekopiowana 30.11. – autor prosił o nieuwidacznianie adresu e-mail.)

    Moja odpowiedź:

    Dziękuję za interesującą informację, bardzo nam się przyda w akcji.

    Tylko czy można w tym kontekście „dobrych zjawiskach?” Przecież to ewidentna hipokryzja, manipulowanie prawem, wybiórcze jego wykorzystanie celem zniszczenia kogoś.

    M.Z.